Widok z góry bizneswoman trzymając okulary podczas pracy na laptopie przy biurku

Kłamstwo w piśmie procesowym – czy adwokat i strona ponoszą odpowiedzialność?

5 min. czytania

Kłamstwo w piśmie procesowym – czyli świadome podawanie nieprawdziwych faktów lub zatajanie prawdy – może prowadzić do poważnych konsekwencji zarówno dla strony postępowania, jak i jej adwokata.

Strona ma obowiązek mówić prawdę (art. 3 k.p.c.), co obejmuje także pisma procesowe; naruszenie tego obowiązku wpływa na ocenę wiarygodności i może rodzić odpowiedzialność karną za fałszywe zeznanie (art. 233 k.k.). Adwokat ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie etyki, w tym za świadome wprowadzanie sądu w błąd, choć nie odpowiada za fakty podane przez klienta, o ile formułuje je z należytą ostrożnością.

Obowiązki stron i pełnomocników w postępowaniu cywilnym

Podstawą odpowiedzialności za nieprawdę jest art. 3 Kodeksu postępowania cywilnego, który nakłada na strony i uczestników postępowania obowiązek działania zgodnie z dobrymi obyczajami oraz przedstawiania okoliczności zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek, wraz z powołaniem dowodów. Dotyczy to zarówno wypowiedzi ustnych, jak i oświadczeń w pismach procesowych.

Wyjaśnienia informacyjne strony (art. 212 § 1 k.p.c.) nie stanowią samodzielnego dowodu, lecz ich sprzeczność z późniejszymi zeznaniami lub dowodami obniża wiarygodność strony. Sąd może uznać nieprawdziwe twierdzenia za kłamstwo procesowe, co osłabia pozycję procesową i sprzyja niekorzystnym rozstrzygnięciom.

Adwokat, działając jako pełnomocnik, podlega dodatkowym regułom etyki. Zgodnie z art. 80 Prawa o adwokaturze odpowiada dyscyplinarnie za działania sprzeczne z prawem, zasadami etyki lub godnością zawodu. § 10 Zbioru zasad etyki adwokackiej wyklucza usprawiedliwianie naruszeń sugestiami klienta, a § 14 stanowi, że adwokat odpowiada za formę i treść pism, które redaguje. Jednocześnie § 15 wyłącza jego odpowiedzialność za zgodność z prawdą faktów pochodzących od klienta – o ile zachowuje umiar przy formułowaniu twierdzeń mało prawdopodobnych lub drastycznych.

Odpowiedzialność strony za kłamstwo w piśmie procesowym

Strona może odpowiadać na gruncie prawa karnego, jeżeli jej twierdzenia spełniają znamiona przestępstwa z art. 233 § 1 k.k.:

Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Warunkiem odpowiedzialności jest obiektywna fałszywość oraz świadomość nieprawdziwości i zamiar sprawcy. Kłamstwo w pismach może mieć charakter czynny (podanie nieprawdy) lub bierny (zatajenie istotnych faktów); gdy oświadczenie ma służyć za dowód, a strona działa z zamiarem wprowadzenia w błąd, wypełnia to hipotezę art. 233 k.k.

Niezależnie od tego, fałszywe zarzuty w pismach mogą naruszać dobra osobiste przeciwnika i skutkować odpowiedzialnością karną (np. art. 212 k.k. – zniesławienie, art. 216 k.k. – zniewaga) lub cywilną na podstawie art. 23–24 k.c.. Swoboda obrony nie obejmuje świadomego kłamstwa.

W praktyce wszczęcie postępowania karnego zdarza się rzadko bez inicjatywy sądu lub wniosku pokrzywdzonego, jednak już sama utrata wiarygodności może prowadzić do oddalenia roszczeń.

Odpowiedzialność adwokata – granice etyki i dyscyplinarne

Adwokat nie może świadomie podawać sądowi nieprawdziwych informacji. Zgodnie z § 4 Zbioru zasad etyki adwokackiej uchybienia etyczne w działalności zawodowej podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej. Celowe wprowadzanie sądu w błąd (np. twierdzeniami łatwo obalalnymi dowodami) wykracza poza wolność słowa z art. 8 ust. 1 Prawa o adwokaturze i może skutkować sankcjami z art. 8 ust. 2.

Adwokat powinien weryfikować wiarygodność twierdzeń klienta i formułować je z umiarem, unikając ocen drastycznych bez podstaw. Nie odpowiada za kłamstwo klienta, jeżeli nie wie o jego nieprawdziwości i nie popiera go świadomie. Postępowanie dyscyplinarne prowadzi izba adwokacka; sankcje obejmują upomnienie, naganę, zawieszenie, a w skrajnych przypadkach skreślenie z listy.

Na gruncie cywilnym pełnomocnik odpowiada wobec klienta za nienależyte wykonanie umowy (np. błędy procesowe), ale nie za treść faktów pochodzących od klienta – chyba że sam je świadomie wprowadził.

Przykłady i praktyka sądowa

Kłamstwo procesowe może polegać na podaniu nieprawdy (np. zmyślony opis zdarzenia w pozwie) lub na zaniechaniu ujawnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia (np. pominięcie znanego stronie dowodu obciążającego). W orzecznictwie i doktrynie akcentuje się brak prawa do kłamstwa przy jednoczesnej tolerancji dla dozwolonej obrony w granicach art. 3 k.p.c.. Zachowania adwokata o charakterze aroganckim lub oszczerczym w pismach bywają zgłaszane do dziekana izby.

Strona przyłapana na nieprawdzie bywa oceniana jako niewiarygodna, co wpływa na swobodną ocenę dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.). W sprawach karnych konsekwencje za fałszywe zeznanie mogą być surowsze – w wypadkach kwalifikowanych sięgają do 8 lat pozbawienia wolności.

Konsekwencje i jak ograniczyć ryzyko

Dla strony konsekwencje obejmują:

  • procesowe – utrata wiarygodności, słabsza pozycja dowodowa, możliwe oddalenie powództwa lub wniosku;
  • karne – odpowiedzialność z art. 233 k.k. (co do zasady do 3 lat pozbawienia wolności);
  • cywilne – roszczenia z tytułu naruszenia dóbr osobistych (art. 23–24 k.c.), w tym przeprosiny lub odszkodowanie.

Dla adwokata grożą sankcje dyscyplinarne (od upomnienia po skreślenie z listy) oraz cywilne wobec klienta za nienależyte wykonanie umowy o zastępstwo procesowe.

Aby ograniczyć ryzyko, zastosuj poniższe praktyki:

  • opieraj pisma na faktach możliwych do wykazania dowodami,
  • weryfikuj sprzeczne twierdzenia i formułuj ostrożne, precyzyjne wnioski,
  • w razie podejrzenia kłamstwa przeciwnika składaj stosowne wnioski (np. o zawiadomienie prokuratury) lub prywatny akt oskarżenia.